22 czerwca 2020

Do Mirusia wróć

Gdy po świecie los cię nosi,
Pcha przed siebie zewu głosik
Nieśmiało dam znać o sobie w śnie.
Tyś mi wszystkim była mała,
Dzięki tobie krew mi wrzała,
A dzisiaj puste noce i dnie.

Tak się dłużą bez cię lata -
Niepowetowana strata,
Bo doskwiera twej osoby brak.
Skutkiem wartkich łez strumyczków
Kanion smutku na policzku,
Co wysusza dawnych wspomnień bak.

Już cholery wszystkie biorą -
Dumam czyś zdrową, czy chorą.
Stracił cię mojego szczęścia wzór.
Lecz nadzieję w tym pokładę,
Zaciskając kciuki blade,
Że usłyszysz moich myśli chór:

"Chcę cię znowu czuć,
Wspólne plany snuć.
Mur niezgody pchnę w ruiny,
Obiecuję dobre czyny,
Do Mirusia, do Mirusia wróć."

Do Mirusia wróć - dwa kawałki pękniętego talerza, na jednym babka, na drugim facet wyciągający do niej rękę, trzymane w dłoniach
© Mirek W. / Co się rozpadło, czasem można połączyć odpowiednim spoiwem.
Do napisania wiersza zmotywował mnie tekst piosenki "Do Milówki wróć" zespołu Golec uOrkiestra

15 kwietnia 2020

Kura

Proszę pana, pewna kura,
Cały dzionek buja w chmurach.
W pocie czoła tak się trudzi,
By w przyszłości wyjść na ludzi.
Ogłosiła raz na dworze:
„Czy ktokolwiek w tym pomoże?”
Z pierwszą radą pies już czeka:
„Na złego szczekaj człowieka!”
Kura pazurem się drapie:
„Przecież dziobem tylko kłapię”.
Koń kopytem glebę gładzi
I jej sekret taki zdradził:
„Gdy ktoś ci głupoty wciska,
Śmiechem wystrzel w niego z pyska”.
Kura gdacze: „Pomysł spoko,
Lecz ja robię tylko „koko”.
„Weź się przebierz” - rada pawia -
„W innym świetle, to cię stawia”,
Doda blasku i urody
Do kariery w świecie mody.
Ślimak radzi: ”chodź powoli”.
A od rad łeb kurę boli:
„Gdy będę jak mucha w smole,
Skończę żywot swój w rosole”.
Jednak doradzanie zniosła,
By nie zrobić z siebie osła,
Bowiem ona, proszę pana
Z dobrych manier była znana.
Choć ją ta myśl smutna naszła:
”I tak wyżej bym nie zaszła,
Lepiej nie iść wbrew naturze
I zostać we własnej skórze”.

Kura - biała kwoka na betonie
© Mirek W. / Wiersz rodził się w wielkich bólach. Przez prawie 2 lata czekał na finisz i w końcu jest.
Motywacją było dzieło Jana Brzechwy "Kwoka".

14 kwietnia 2020

Kwarantanna

Kwarantanna nam pomoże,
Żeby nie wleźć w śmierci łoże,
By nie niosły się kropelki
Ograniczmy kontakt wszelki.
Puste lasy i bulwary;
Na ulicach milkną gwary;
Byśmy wyszli z tego cali,
Żeby dzień kolejny chwalić,
Zróbmy pustki dookoła!
Tymi słowy do was wołam.
Zadbajmy o innych, siebie,
By nie skończyć za wczas w glebie;
Chociaż izolacja boli,
Pandemię zwalczyć pozwoli.
Nie czas towarzyskich grilli,
Baczmy, byśmy ręce myli.
Rygor obecnie przyjęty
Wirusowi pójdzie w pięty.
Mogiłę mu wykopiemy -
Wszyscy w domu zostajemy!

Kwarantanna - świat widziany przez metalowe ogrodzenie
© Mirek W. / Im rzadziej będziemy wychodzić z domu, tym szybciej się skończy taki widok na świat.
Tekst wzorowany na słowach pieśni religijnej "Kiedy ranne wstają zorze" Franciszka Karpińskiego.

12 kwietnia 2020

śWirus

Chociaż wiosna w okno puka
Smutek kwitnie nieustannie,
Bo przez szybę na nią lukam
Zamiast łykać ją zachłannie.

Obcowanie z nią przez szkiełko?
To smakuje, jak w snach kura.
Rozpętuje się piekiełko
W izolacji grubych murach.

Ciężki żywot jest w lockdownie.
Z nim przysycha wigor, siła.
Usychają żarty w klaunie,
Już nam kopie się mogiła.

Spętany wolności suszą
Chciałbym ciało lekko stare,
Wespół z wyziębniętą duszą,
Nakarmić słoneczka darem.

Z tej przyczyny właśnie wyrósł,
W mej maleńkiej strutej głowie,
Obłąkania groźny wirus,
Który wpływa źle na zdrowie.

Lecz nie słabnie mi morale,
To nie zniszczy mej psychiki.
Miast okrywać siebie żalem
Zemsty plan upiekę dziki.

Skoro nie wolno w plenerze
Pohasać sobie do woli,
W pokoju na trenażerze
Zrobię trening silnej woli.

Kiedy poty siódme spłyną
Spałaszuję bombonierkę
I z zadowoloną miną
 Puszczę film, lub jakąś gierkę.

Gdy się świrus mój rozjuszy
I cierpliwość moja skona,
  Wróg w odwrocie pędem ruszy -
Ze łba spadnie mu korona.

śWirus - Hydraulik Mario skaczący do góry w paszczy z kłami
© Mirek W. / Here we go! Razem z Mario pokonam wroga :)

24 marca 2020

Energylandia

Jeśli wigoru postradam
Na ząbek wrzucam troszeczku:
Czerwoną kapturkę zjadam,
Kawałek po kawałeczku.

Wpierw się poję ciała wonią -
Zmysły szaleją jak głupie,
Dam wkrótce zadanie dłoniom
I nad konsumpcją się skupię.

W czasie wciągania śniadania,
Żebym nie wywołał chryi,
Nie nazwę owego dania,
Co leży poniżej szyi.

Już z wielką lubością łypię
Ku smakowitym udeczkom.
Szczyptę całusów dosypię,
Popiję czystą wódeczką.

Słodziutkie usteczka chłonę -
W nich ogrom kalorii drzemie;
I paluszki, choć niesłone -
Na deser żarłocznie zjem je.

A kiedym wciąż jeszcze blady
Skończę biesiadę na sercu.
Z niego energii pokłady
Wystrzelą na ślubnym kobiercu.

Energylandia - kobieta z baterii i akumulatorków machająca ręką
© Mirek W. / Zjem cię, tyś moją energylandią :)

14 lutego 2020

Walentynki 2020

Gdy w życia wejdziesz zakręty;
Będziesz się czuć niekochana,
Przypomni Walenty święty:
Przez Milusiaś zalovciana!

A dodając między nami:
„Jest mniej kręta wspólna droga.
Z otwartymi ramionami
Witam cię w mych skromnych progach.”

Usłysz dźwięki serenady,
  Którą tobie gra me serce.
Na to nie posiadam rady,
Jego bicia zwiększasz herce.

Krew mi szybciej w żyłach sunie
Dodając nieźle wigoru.
Nawet na zimna biegunie
Zrzucę z się całość ubioru.

Wszelka troska z lica spłynie
I zatrzęsie śmiech twe ucha,
Kiedy w jakże słusznym czynie
Wykonam mój taniec brzucha.

Szczyptę żartów czasem sypnę,
Gilgał będę cię mym głosem.
Do serduszka szyldzik przypnę:
 „Zjedz miłości owoc. Plosę.”

Walentynki 2020 - foto książka z wierszami walentynkowymi i romantycznymi dla dziewczyny z firmy myselfbook.pl
© Mirek W. / Taką foto książkę z wierszami kupiłem w myselfbook.pl dla dziewczyny na Walentynki.
Trochę już napisałem dla niej poezji i powstał z tego zgrabny tomik ilustrowany moimi zdjęciami.
Na szczęście prezent się spodobał :)